"Sylwester w łóżku" brzmi niezwykle zachęcająco. Co jednak, jeśli jesteśmy chorzy i zmuszeni do pozostania w łóżku, w pidżamce, z ciepłą herbatą w dłoni i z całą masą leków pod nosem?
Nie wyrywajcie sobie włosów z głowy, nie dołujcie się tylko z tego powodu, że dopadła Was choroba i musicie zostać w łóżku. Sylwester to nie tylko czas tańców i szaleństwa, to również świetna okazja na poświęcenie czasu dla samego siebie. Taka noc może stanowić miłą odmianę wobec szalonych zabaw.
Istnieje kilka sposobów na spędzenie takiego Sylwestra. Po pierwsze zgromadźcie wokół siebie wszystkie swoje ulubione gazety i magazyny. Możecie również wypożyczyć kilka książek. Może zawsze chcieliście przeczytać "W poszukiwaniu straconego czasu" Marcela Prousta czy "Nigdy w życiu" Katarzyny Grocholi, a może całą serię "Millenium" Stiega Larssona? Leżcie w łóżku i czytajcie, zapomnijcie o wszystkich obowiązkach i sprawach, których nie udało Wam się załatwić w minionym roku.
Macie może swoje ulubione płyty AD 2010 roku? Ustawcie swoje ulubione utwory w swojej playliście. A może wolicie oglądać filmy? Wypożyczcie kilka hitów oscarowych na DVD lub sięgnijcie po swoje ulubione filmy na blue-ray. Można też zainteresować się tymi tytułami, których nie udało się zobaczyć w mijającym roku. A jeśli przegapiliście odcinki swojego ulubionego serialu - właśnie teraz macie czas, aby nadrobić to wszystko, czego nie udało Wam się obejrzeć bądź przeczytać.
Potraktujcie spędzenie Sylwestra w łóżku jako niezwykłą okazję, a nie jak wielkiego pecha. Taka okazja może się już nie powtórzyć! Pamiętajcie, że pierwszego dnia nowego roku nie dopadnie Was kac, a w Nowy Rok wejdziecie jako całkowicie nowi ludzie. O innych przyjemnych sposobach spędzania Sylwestra w łóżku nie będziemy pisać, wierzymy jednak w Waszą fantazję:)